BOBBY MCFERRIN (13.05.2010)

W maju 2010 roku selekcjonerem reprezentacji Polski był przygotowujący drużynę do rozgrywanego w naszym kraju Euro Franciszek Smuda, do polskich kin wchodziły takie filmy jak „I Love You Phillip Morris”, „Robin Hood” czy „Człowiek, który gapił się na kozy”, a świat mocnego, gitarowego grania opłakiwał śmierć Paula Graya (Slipknot) i Ronniego Jamesa Dio (Black Sabbath, Rainbow) – z perspektywy dekady patrzymy na te wydarzenia niczym na coraz bardziej odległe karty z podręcznika historii współczesnej. Aż trudno uwierzyć, że w tym samym czasie – dokładnie 13 maja 2010 roku – na Ogólnopolskim Turnieju Chórów Legnica Cantat wspólnie z chórem Pro Forma z Olsztyna kierowanym przez Marcina Wawruka wystąpił Bobby McFerrin – pamiętamy przecież ten koncert tak dobrze, jakby odbył się kilka miesięcy temu. Co ciekawe, artysta w trakcie występu na dziedzińcu Akademii Rycerskiej skierował się również w stronę klasyki i nie zagrał swojego największego hitu – „Don’t worry, be happy”. Nie przeszkodziło mu to jednak w porwaniu cantatowej publiczności, która była wprost zachwycona tym wydarzeniem – co więcej, artysta zaprosił nawet na scenę kilku szczęśliwców z widowni. O koncercie dokładniej napisała Asia Pieczykolan z magazynu Jazz Forum (06/2010): To był doskonały pod względem dramaturgii koncert. Kiedy my byliśmy żądni emocji i dalszych popisów, on je tonował, ale w zamian otrzymywaliśmy od niego coś całkowicie innego, coś, czego nie można byłoby się spodziewać. Niczym kameleon wcielał się Bobby w coraz to inne postaci. Raz był rdzennym Afrykańczykiem, za chwilę pijanym bluesmanem, jeszcze później cyborgiem, samochodem, wodą… Potrafi zaśpiewać wszystko, a jego geniusz tkwi w tym, że już po kilku pierwszych dźwiękach wiemy, że to właśnie on. Kto nie miał jeszcze okazji słyszeć Bobby’ego McFerrina na żywo, koniecznie musi wybrać się na jego koncert. Jego występy mają moc terapeutyczną. On cię hipnotyzuje, a po koncercie wychodzisz jakby lepszym, szczęśliwszym. (Szersza relacja: http://jazzforum.com.pl/main/artykul/bobby-mcferrin-w-legnicy)